sobota, 1 grudnia 2012

Wywiad z Jestem Kasia




Ostatnio na blogu pojawiało się więcej out fitów niż informacji czy przesłanek ze względu na brak czasu. Jednak wpadłam na ciekawy pomysł urozmaicenia wątku modowego i postanowiłam przeprowadzić mały wywiad z genialną blogerką, która prowadzi bloga Jestem Kasia. 

Śledząc regularnie jej bloga miałam wrażenie, że jest to zwyczajna, sympatyczna dziewczyna, która ma niesamowite poczucie stylu. 
Nie myliłam się. 
Pierwsze wrażenie - łał, jaka ona jest piękna a później już tylko miła, luźna rozmowa. 
Bardzo się cieszę, że mamy na śląsku taką wspaniałą osóbkę. :)



*Zaczęłaś prowadzić bloga, kiedy nie było to jeszcze takie powszechne. Skąd ten pomysł?
Kasia: Zaczęło się od tego, że zgłosiłam zdjęcie swojej stylizacji na konkurs na stylio.pl.  
Co prawda nie wygrałam ale zostałam wyróżniona. 
Zaczęłam wstawiać na tą stronę swoje zdjęcia ale cały czas czułam niedosyt i postanowiłam założyć bloga.


*Czy masz jeszcze jakieś inne zainteresowania prócz mody?
Kasia: Języki i podróże. Studiuję germanistykę do tego znam j. szwedzki i j. angielski.
 A jeśli chodzi o podróże to chciałabym zwiedzić dosłownie cały świat. 
Kocham poznawać nowe miejsca, kultury. 
Jakiś czas temu udało mi się wygrać wyjazd do Los Angeles, było to dla mnie niczym spełnienie marzeń a połączenie tego z relacją na blogu sprawiło mi wiele radości.


Podróż do Stanów Zjednoczonych vs podróż po Europie


*Ile czasu minęło zanim blog, który prowadziłaś tylko dla siebie stał się popularny i rozpoznawalny?
Kasia: Zaczęłam go prowadzić, kiedy mało osób interesowało się blogosferą. 
Nikt nie wiedział co to są blogi i w jakich celach można je zakładać. 
Moja praca została doceniona po roku, kiedy kupiłam dobry aparat.
Trzeba przyznać, że szata graficzna jest bardzo ważna. 
Ludzi zaczęło interesować to co przedstawiam i zaczęły się zgłaszać do mnie zagraniczne firmy z propozycjami współpracy.

*Czy ludzie rozpoznają Cię na uczelni, ulicy?
Kasia: Tak. Zazwyczaj później piszą mi, że gdzieś mnie widzieli. 
Zdarzyło mi się nawet, że podchodzili i mówili, że są moimi fanami. 
A na uczelni to głównie dziewczyny zwracają na mnie uwagę. 
Wiadomo większość facetów nie interesuje się moda więc też nie śledzą mojego bloga. 


*Czy nie masz problemu z pogodzeniem studiów i blogowania?
Kasia: Szczerze to czekam aż te studia się skończą. 
Jestem już na 5 roku, więc zostało mi niewiele.  
Teraz piszę pracę magisterską, zajęcia mam tylko dwa razy w tygodniu i pogodzenie tych dwóch rzeczy jest możliwe. Oczywiście wcześniej w dziennym trybie studiowania posty pojawiały się dość rzadko ale podołałam i teraz będzie tylko lepiej.


 Płaszcz z łączonych materiałów vs tradycyjny płaszcz z futrem


*Skąd czerpiesz inspiracje na stylizacje?
Kasia: Inspirację można znaleźć wszędzie.
 W internecie jest ich bardzo dużo i to rożnego typu. 
Moje stylizacje raczej powstają dzięki mojej inwencji. Sama staram się je wymyślać i wprowadzać w życie.


*Na blogu wiele Twoich stylizacji jest stworzona z ubrań z second-handów, jak długo już do nich zaglądasz?
Kasia: Oj, do second-handów chodziłam już przed stworzeniem bloga. 
Jeszcze w liceum, kiedy wstydem było pokazywanie się w takich sklepach. 
Uważano, że do tego typu sklepów chodzą tylko starsze panie lub biedni ludzie, których nie stać na ubieranie się w normalnych sklepach. 
Na szczęście teraz już ten stereotyp powoli zanika.


Zakupy w second - handzie vs zakupy w galerii handlowej


*Masz jakiś konkretny cel, który chciałabyś osiągnąć jeśli chodzi o prowadzenie bloga?
Kasia: Sfera blogowania dopiero się rozwija, powstaje dużo ciekawych akcji. Np. fajną przygodą było dla mnie zaprezentowanie się na bilbordach Manifest Your Style. 
Blogerki zaczęto traktować poważnie przez co dużo firm zgłasza się z różnymi propozycjami. 
Myślę, że nie mam konkretnego celu. 
Wszystko może się wydarzyć. 
Jestem raczej otwarta na różne propozycje.





*Często bierzesz udział w różnego typu eventach, pokazach?
Kasia: Większość z nich odbywa się w Warszawie a ja jestem ze śląska co utrudnia mi pojawianie się na takich imprezach. 
Poza tym odbywają się one zazwyczaj w czwartek a ja w piątek mam zajęcia. 
Staram się jeździć na te ważniejsze, ciekawsze. Poza tym nie przepadam za dużymi miastami, przytłaczają mnie. Zdecydowanie wolę swoje małe miasteczko.


Impreza modowa vs spokojny wieczór w domu


*Nie myślałaś by iść na studia związane z modą, projektowaniem?
Kasia: Tak jak już mówiłam czekam tylko aż napiszę pracę magisterską i chcę się skupić na modzie. Miałam propozycję projektowania ale niestety nie miałam na to czasu, teraz wszystko przede mną. 


 *Jak postrzegasz modę na polskich ulicach?
Kasia: Wiesz co, wydaje mi się, że jest lepiej. 
Kiedy jeszcze nie było galerii handlowych ludzie nie mieli dostępu do wielu ubrań, nie znali trendów. 
Teraz każdy może pójść do sklepu i kupić to co mu się podoba i w czym dobrze wygląda.
 Poza tym moda staje się coraz bardziej powszechna i ludzie chcą coraz lepiej wyglądać.


Na co dzień : zwiewna sukienka vs wygodne spodnie


*Nie uważasz, że pomimo tego postępu modowego ludzie na śląsku i tak nie akceptują różnorodności na ulicy?
Kasia: Zgadza się. 
Spotykam się jeszcze z wytykaniem palcem, kiedy mam np. kapelusz na głowie a w większych miastach takich jak Warszawa czy Kraków takie zjawiska są na porządku dziennym. 
Myślę, że u nas na śląsku przydałoby się więcej pokazów mody, aby ludzi przyzwyczaić do różnorodności i pokazać im, że można się ubrać z pomysłem. 






4 komentarze:

  1. fajny wywiad! oby więcej takich postów, pozdrawiam:D

    Zapraszam do odwiedzania bloga o wnętrzach, designie:
    http://houseofkazura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń