niedziela, 6 maja 2012

Prawda czy fałsz



Michał Zaczyński jest według niektórych jednym z najlepszych polskich dziennikarzy piszących o modzie. Obecnie jest redaktorem działu Styl Życia w tygodniku Newsweek Polska. Jako jeden z nielicznych potrafi wyrazić swoją opinię w mediach komercyjnych. Wywiad z nim przeczytałam na blogu o modzie męskiej www.mr-vintage.blogspot.com i zdziwiło mnie jak autor posta był nieobiektywny wobec swojego gościa. Przedstawienie go, jako osoby cenionej i znającej się na rzeczy nie pozwoliło na wyrobienie sobie własnego zdania czytelnikowi. Z góry narzucił, co odbiorca ma myśleć i jak postrzegać bohatera.

Mnie jednak po przeczytaniu wywiadu a następnie artykułu o blogerkach szafarkach napisanego przez M.Zaczyńskiego zastanowiła postawa autora. Powszechnie wiadome jest, że przez krytykę czy skandal najlepiej jest zwrócić na siebie uwagę, lecz nigdy nie pomyślałabym, że człowiek, który uważa się za dziennikarza napisze tak pretensjonalny artykuł. Kasia Tusk i jej blog ostatnio wzbudzają wiele kontrowersji, ale wydawałoby się, że tylko wśród portali plotkarskich. Make life easier jest kierowany do młodych dziewczyn, które niekoniecznie mają możliwość czerpania wiedzy z blogów o niekonwencjonalnej treści. Jednym słowem jest stworzony dla mas nie dla indywidualnych jednostek.

Typy M. Zaczyńskiego to np. blog Śmietnikowe LansPudernice, który kierowany jest dla osób nieprzeciętnych i posiadających swój indywidualny styl. Takie blogi nigdy nie będą tak często oglądane choćby, dlatego, że nie są komercyjne. Ale przecież autorom tego typu blogów nie chodzi o pieniądze a o niestereotypowy styl. Każda ze stron dostaje wynagrodzenie adekwatne do oczekiwań. A każdy odbiorca sam zweryfikuje, która treść jest dla niego bardziej wartościowa. I na tym powinna się skończyć dyskusja.
  

              





11 komentarzy:

  1. Skoro każdy ma sobie sam wyrobić zdanie... to czym jest ten post? Widzę tu pewną sprzeczność.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie rozumiem sensu stworzenia tego artykułu. Nie dość, że porusza naprawdę uśpiony już temat Kasi Tusk i jej bloga, który "ostatnio wzbudza wiele kontrowersji", to jeszcze nawiązuje do artykułu pana M. Zaczyńskiego, który powstał prawie dwa miesiące temu. Ta kwestia jest już nieaktualna, więc czy można nazwać moje przypuszczenia bezpodstawnymi, jeśli powiem, że w jakiś niewyjaśniony sposób autorka tekstu doznała być może jakiegoś urazu lub zniesmaczenia osobą wyżej wymienionego felietonisty i napisała ten "artykuł" kierując się jedynie prywatnymi pobudkami? Nie mam pojęcia i zapewne nigdy się prawdy nie dowiem, ale mogę dać pani jedną radę na przyszłość:
    Jeśli ma pani pisać TAKIE artykuły, to niech już pani nie pisze wcale. A jak się pani chce wziąć za jakiś temat i napisać coś, co spotka się z uznaniem i aprobatą, to niech to będzie napisane porządnie i solidnie przygotowane. Amen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co mogę obiecać to to, że nie posłucham powyższej rady. I cieszę się, że wywołał on u Pana/Pani takie emocje.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. Powinna być pani bardziej otwarta na konstruktywną krytykę i zamiast z góry odrzucać rady dawane pani przez innych, powinna chociaż raz usiąść i przemyśleć czy oby na pewno wkłada pani w pisanie tak wiele pracy i pomysłu, ile by ten artykuł wymagał..

      Usuń
    3. "który powstał prawie dwa miesiące temu. Ta kwestia jest już nieaktualna".... blogi są chyba właśnie po to, aby pisac w nich w czasie w którym samemu się chce o tym o czym się chce.
      "Jeśli ma pani pisać TAKIE artykuły, to niech już pani nie pisze wcale." chyba lepszy jest taki artykuł, niż anonimowa odpowiedź?

      Usuń
    4. To niedorzeczność. Więc we współczesnym świecie większą zbrodnią jest napisanie kulturalnie swojego zdania i krytyki, niestety - anonimowo niż brak szacunku dla czytelnika, objawiającego się przez zupełnie źle napisany tekst (a temat był naprawdę ciekawy i dobrze rozwinięty, mógłby okazać się dobrym dziełem). Skoro autorka bloga oraz Internet dają nam możliwość anonimowości, to czy grzechem jest jeśli z owego przywileju korzystamy? Pani, która napisała ten tekst w komentarzu nie została ani obrażona ani zwyzywana (co się często na polskich blogach zdarza) lecz zostały jej pokazane błędy, które robi i powinna poprawić. Tyle odemnie.

      Usuń
    5. Dziękuję za radę. W przyszłości postaram się już nie popełniać tych błędów.

      Usuń
  3. na wyjątkowe uroczystości ubiera się rajstopy !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam, ale serdecznie polecam.

      Usuń
  4. stylizacja jest cudowna, po co rajstopy jak się ma ładne, zgrabne nogi <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta stylizacja na wyjątkowe uroczystości? To chyba jakiś dowcip.Tak można ubrać się na pierwszy dzień w szkole. Ani tu pomysłu ani polotu.

    OdpowiedzUsuń