piątek, 2 listopada 2012

Five seconds

Przed rozpoczęciem oglądania i czytania włącz sobie tę piosenkę.
 Przyprawia mnie o zawrót głowy i pozwala zapomnieć o rzeczywistości.

Nowy sezon to nowe perełki. 
Oczywiście już od jakiegoś czasu przygotowuję się do zimy ale zważając na to, że nie może ona do końca do nas dotrzeć mam więcej czasu na uzbieranie ciekawych dodatków i wymyślenie nowych stylizacji.
Dzisiaj na pierwszy ogień idą te części garderoby, które albo od dawna były moją zachcianką albo brakuje ich w mojej szafie.

Na szczycie piramidy uplasowały się buty. 
Szczerzę nienawidzę kupować butów. 
Jest ich tyle, że nie mogę się zdecydować a jeśli któreś mi się spodobają to zazwyczaj tracą urok na mojej stopie. 
Nie mam pojęcia jakim cudem jestem przekonana do tych ale zapewne coś tego typu pojawi się w mojej kolekcji.


Sklep


Następną rzeczą jest moja zachcianka/marzenie. 
Już od dłuższego czasu marzę o legginsach z motywem, jednak po dłuższym namyślę nie mam pojęcia z czym mogłabym je ubrać. 
Według mojego chłopaka mój styl jest bardziej elegancki niż typowo młodzieżowy czy luźny i nie mam ubrań, które by pasowały do takich legginsów. 
Jednak myślę, że gdyby ktoś postawił mnie przed faktem dokonanym i po prostu je wręczył ( sama nie jestem na tyle odważna, żeby się na nie szarpnąć ) niepogniewałabym się i na pewno coś bym w szafie odpowiedniego znalazła.


 Sklep


Sklep


Na tą kurtkę zwróciłam uwagę ze względu na cenę. 
Nie dość, że jest skórzana ( co pewnie nigdy nie wyjdzie z mody) to jeszcze pikowana. 
W tym sezonie prócz burgundy wielbię również wszystkie pikowane rzeczy dlatego ta kurtka jest jak dla mnie numerem one na jesienne dni. 

Sklep


Kapelusz. 
Gdyby nie blogerka Maffashion pewnie nie miałabym pojęcia, że są one takie modne. 
Ale mnie w nich ujęło to jakie są urocze. 
Poza tym na główce drobnej, miłej osóbki muszą wyglądać niesamowicie wiarygodnie. 
Jeszcze nie skradły mojego serca ale bez wątpienia powoli przekonuję się do tego typu nakryć głowy. 
I oczywiście mój musi być w kolorze burgundy a żeby nie było zbyt nudno z czernią czy szarością,


Sklep


Na tym samym miejscu podium co kapelusz znajduje się kloszowana spódniczka. 
Mam chyba słabość do słodkich i uroczych rzeczy jak i ludzi. 
Ta spódniczka kojarzy mi się podobnie jak kapelusz z taką kochaną osóbką i zapewne gdybym na ulicy spotkała kobietę podobnie ubraną to uśmiechnęłabym się z uprzejmością. 
Zaskakuje mnie jak ubranie potrafi wyrobić moje zdanie o człowieku ale cóż nie będę z tym walczyć.

Sklep


I na samym końcu uplasowały się efektowne rękawiczki. 
Może nie będę po raz kolejny pisać jakie są urocze ale bez wątpienia przykuwają uwagę i ciekawie wyglądają. 
Jak dla mnie genialna opcja na chłodniejsze wieczory.

 Sklep


PS Mam nadzieję, że na dniach pojawi się nowa stylizacja.

1 komentarz: